Nie są to klasyczne omlety pod tytułem "roztrzepane jajko". Danie to jest nieco bardziej wymyślne, ale też smaczniejsze niż to, co zwykle rozumie się przez omleta.
Przepis ten otrzymałam od Mamusi i podaję go tu z moimi minimalnymi przeróbkami:
dla 2 w miarę głodnych osób:
- 4 jajka
- 4 łyżki mąki
- 8 łyżek mleka
- tłuszcz do smażenia
- w zależności od upodobania i przyjętej konwencji: sól, cukier, przyprawy itd.
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy z odrobiną soli, a żółtka mieszamy z mlekiem i mąką. Łączymy następnie masą żółtkową z pianą z białek i mieszamy (w takie sposób, by nie "uszkodzic" za bardzo piany- wtedy omlety będą puszyste) i nakładamy masę na rozgrzaną patelnię, formując małe placki.
Jeżeli mamy ochotę na wersję słodką, to do masy żółtkowej dobrze jest dodać z 1,5 łyżki cukru i można wrzucić do środka kawałki jabłek, bananów, orzechów czy co kto lubi.
Jeżeli natomiast mamy ochotę na coś bardziej słonego, to dodajemy odpowiednio więcej soli i też wrzucamy do masy żółtkowej, co nam pasuje (np. pociętą w kostkę i wcześniej lekko podsmażoną paprykę, zioła prowansalskie i słodką paprykę w proszku- jak w przypadku uśmiechniętych omletów ze zdjęcia).