Wiosna, wiosna przyszła. Szkoda tylko, że zamiast słońca za oknem deszcz i
niezbyt wysoka temperatura.
Dla wszystkich, którzy mają ochotę się rozgrzać, przedstawię super łatwy
przepis na cieciorkową potrawkę.
Jako, że blog jest studencki, więc i wersja będzie studencka, choć nieco
wege, aczkolwiek każdy szanujący się student-roślinożerca ma na pewno w swoich
zapasach cieciorkę, a reszta jest resztą znalezioną w lodówce;p
Zatem, składniki (na 4-5osób):
-opakowanie ciecierzycy (ok. 400g)
-puszka kukurydzy
-puszka groszku
-sok pomidorowy
-dwie średnie cebule
-dwa ząbki czosnku
-ostra papryka
-chili
-bazylia
-oregano
-majeranek
-pieprz
-pieprz
-sól
-oliwa/olej do smażenia
-odrobina miłości do gotowania;)
A teraz przystępujemy do pracy:
Ciecierzyce zalać wodą i zostawić na noc, (no chyba, że ktoś jest takim
sklerotykiem jak ja, to o ile przypomni sobie rano, że na obiad chce zjeść
cieciorkę i zrobi tę czynność odpowiednio wczesnym rankiem to też przejdzie, mi
się udało;) następnie gotować przez około 20 minut bez przykrycia (wtedy ponoć
ulatniają się substancje powodujące wzdęcia i gazy;p) a potem można ją przykryć
i gotować dalej...ile? Tak naprawdę ilu ludzi na świecie tyle teorii na temat
długości gotowania cieciorki - ja wyznaję zasadę - do miękkości:) (ja gotowałam
około 1h i była ona miękka i jadalna).
W tak zwanym międzyczasie, podczas gdy składnik główny się gotuje, obieramy
cebulkę i czosnek, następnie kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz.
Smażymy do zeszklenia, po czym wrzucamy wcześniej odsączony groszek z kukurydzą
i zalewamy sokiem pomidorowym (tak, żeby sok przykrył składniki, ale żeby one w
nim nie pływały) i gotujemy chwilę. Jeśli ciecierzyca się już ugotowała to
dodajemy również i ją do całości (wtedy
możemy podlać jeszcze sokiem, jeśli uznamy, że jest za mało płynne). Teraz
dodajemy przyprawy do smaku (każdy ma inny smak, więc jeśli nie chcecie
przedobrzyć z ostrością proponuję po troszku) i voila! Potrawka z ciecierzycy
gotowa:)
Proponuję podawać z ryżem, kaszą lub makaronem, polecam pełnoziarniste, ale
jak kto lubi - to już Wasza decyzja. Tak jak i składniki, możecie dodać więcej
składników - paprykę, fasolę, pomidory itd., lub czegoś z podanych przeze mnie
nie dodawać, Wy jesteście Kucharzami w swojej kuchni i do Was należy decyzja -
dodajcie to co lubicie;)
Życzę smacznego!;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz